Sport.pl pyta: Widział Pan na pewno wypadek Lewisa. Jak to wyglądało z Pana perspektywy? Robert Kubica: Jak wypadek, w którym samochód uderza w opony.
Blog > Komentarze do wpisu

Krok po kroczku do Kanady

Dlaczego akurat Kanada? Dlaczego akurat tam Kubica ma pokazać się z co najmniej tak dobrej strony jak w Monaco, kiedy walcząc o zwycięstwo był trzeci? Czy nie przeceniamy rangi Montrealu, nie analizujemy tego wyścigu przez pryzmat tragicznie wyglądającego wypadku i pięknej sportowej historii, że właśnie tam Polak pierwszy i na razie jedyny raz wygrał? Czy oceniając szanse Kubicy nie pamiętamy nachodzących na siebie Mazurków Dąbrowskiego, kiedy kierowca zgarniał laur zwycięzcy, a piłkarze na Euro 2008 wciąż byli przed (a więc z nadzieją) meczem z Niemcami?

Piękne sportowe historie są po to, aby je snuć, pamiętać i wspominać przy każdej okazji. Fakty są jednak takie, że co najmniej kilka rzeczy pozwala na takie optymistyczne traktowanie GP Kanady. I znów Kubica może przyćmić piłkarski mundial, choć tym razem bez Polaków.

Pierwszy, to uliczny chcrakter toru, tego może w TV nie widać, ale miejsce rywalizacji jest używane przez samochody prywatne, są na torze okalające go bandy. Ktoś kiedyś powiedział, że Kubica potrafi tak zbliżyć się do nich, że urywa 0,2 sekundy na okrążeniu do najlepszych. Fakt numer 2 - Polak pokazał, że tak jest rzeczywiście w Monaco, kiedy świetny występ w kwalifikacjach i utrzymywanie tempa za Red Bullami było właśnie spowodowane doskonałą jazdą na granicy ryzyka. Bo bolid - umówmy się - wciąż nie jest w Top 2.
Ale jest coraz lepszy - i to fakt numer 3. Ten sezon dobitnie pokazuje, że nie działa coś takiego jak system oddalonych od siebie w czasie "rewolucji", pakietowych zmian w konstrukcji na konkretny wyścig, bolid po tych zmianach miał wytrzymać bez przeróbek 3-4 starty. Dziś liczy się dłubanie przy najdrobniejszej części 24 h/dobę, z wyścigu na wyścig poprawianie skrzydeł, dyfuzorów, podłóg etc. Fakt nr 4 - taki system przyjęło Renault, dokładając do tego dziewiczy bolid, w którym postawiono na siłę mechaniczną, tą aero pozostawiając stabilnemu, jednostajnemy rozwojowi. Jak się okazało też skutecznemu. Nawet w Turcji widac było, ze Renault nie traci już tak bardzo do najszybszych i jest przed Ferrari
(pozycja), ale tez przed Mercedesami (czas okrążeń). Mercedesy wygrały z Kubicą szybkim jednym kółkiem w kwalifikacjach.

To wszystko razem wzięte zadziałać musi, także w Kanadzie lub przede wszystkim w Kanadzie. Komentator BBC Jonathan Legard tłumacząc słabszą formę Ferrari zwrócił właśnie uwagę na ten system rozwoju:

- Powiedziano mi, że Alonso jest bardzo sfrustrowany tempem rozwoju Ferrari. W porównaniu z tym, co działo się w 2007 roku w McLarenie, kiedy brytyjski team przywoził udoskonalenia na każdy wyścig, napływ nowych części do bolidu Ferrari jest bardzo wolny. W rezultacie auto, które rozpoczynało sezon zaraz za Red Bullem, teraz, zdaniem Alonso, jest piątym w stawce.

- stwierdził w cytacie z "Przeglądu Sportowego". Przed sezonem trudno było uwierzyć, że Renault będzie przed Ferrari tak znacznie, że zginą w zarodku plotki o przejściu Kuybicy do włoskiej stajni z powodów sportowych. Zresztą wszystko wskazuje na to, że "bohaterowie trzech transferów" - Kubica, Massa i Webber właśnie potwierdzony na kolejny rok przez Red Bulla pozostaną przy swoim.

PS: Skok i dowód na ewolucję

poniedziałek, 07 czerwca 2010, bartosz.raj

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: dandem5, bqg13.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/07 14:12:32
@bartosz raj
Z tym że Renault jest "tak znacznie" przed Ferrari to trochę przesada, Kubica w kwalifikacjach w GP Turcji wyprzedził Massę o niecałe 0,1s, a tempo wyścigowe mieli mniej więcej na tym samym poziomie.
Co do reszty to z chęcią podpiszę się "obiema łapami":-)
-
Gość: dandem5, bqg13.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/07 14:16:04
Cieszy optymizm Roberta i Allisona odnośnie możliwości bolidu w Kanadzie, ale także w dakszej części sezonu, mają być podobno jakieś poprwaki już na to GP, czyli stały, systematyczny rozwój , który daje efekty.
-
2010/06/07 16:47:24
I znów Kubica może przyćmić piłkarski mundial, choć tym razem bez Polaków.

Wtedy to był turniej Euro. ; )

Na szczęście w niedzielę godziny tak się ułożyło, że można oglądać oba wydarzenia jednego dnia. :)
-
2010/06/07 20:33:28
A ja sobie zaczepię temat Powrotu Jedi... tfu Kimmiego :) Chłopak się uparł, że chce do topowego teamu. Ok, jego prawo. Ale czy na pewno wszystkie miejsca w topowych teamach będą zajęte? Kimi zapewne Renówki nie brał pod uwagę na przełomie tego i poprzedniego sezonu, ale im bliżej końca tym Renault może być bliżej czoła. Moim zdaniem, choć to mało prawdopodobne, to jest szansa na Kimmiego... jeśli Witalij spieprzy :)
-
2010/06/07 20:40:23
@cyclops_pl

Błagam, przestań ;-P Gdziekolwiek się nie obrócę wszędzie są długie i łzawe dyskusje, w których fani Kimiego wylewają swoje żale i nadzieje. Dziś im uciekła jedna możliwość (kompletnie z palca wyssana, ale co tam), więc zaczęli snuć jeszcze bardziej fantastyczne scenariusze. Nie wiem, ale jak żyję nie było mi dane spotkać fanów, którzy by się do tego stopnia zachowywali jak osierocone stado.
-
2010/06/07 20:47:02
Rajkonen... a któż to taki? Jakiś były skoczek narciarski?;)

Zgodnie z oczekiwaniami Renault coś się odezwało, ale brak konkretów.
-
2010/06/07 21:29:19
@Velvet...nie bądź okrutna:)

Wyobraż sobie nas wszystkich jakby tak Kubek pierdyknął wszystko i poszedł rajdować.
-
2010/06/07 21:44:37
Szczerze to wam powiem, ze po cichu liczę, ze Kubica zdobędzie majstra w tym sezonie. 26 pkt nie jest do nie odrobienia, a przy odrobinie szczęścia i ciągłej pracy zespołu nad samochodem wydaje sie to bardzo realne, choć nie zapominajmy o McLarenie, który tez bardzo mocno pracuje ;) Co do Kimiego to fajny z niego gosc, ale chyba już zapomniał o F1.
-
2010/06/07 21:50:28
Wszystko się zdarzyć może. Renault musiałoby zrobić robotę podobnej skali jak w 2008 roku. Przynajmniej.
-
2010/06/07 22:08:49
No weźcie :P Dlaczego nie kochacie Kimmstera :D To taki fajny, pełen zaangażowania, ciepły i medialny człowiek :D


A tak serio, to w sumie fajnie, że pole do popisu dla piewców Silly Season co raz bardziej się zmniejsza. W tej chwili do rajcowania się ludziska mają praktycznie "tylko" kwestie tego czy Schumachera nagle kark zaboli.
-
2010/06/07 22:21:38
Jak mają zdobyć "majstra":), to niech najpierw kurde wstrzelą się z ustawieniami sprzęgła, bo nerwy takie na starcie skubaniec nam funduje od kilku gp, że nic tylko zejść...
-
2010/06/07 22:31:19
Ale ja kocham Kimmstera, tylko jego depresyjni fani mnie męczą ;-P A gdyby Kubek pierdyknął wszystko i poszedł rajdować, to jego prawdziwy fan będzie wiedział, że jest pozamiatane. Kubek podjął decyzję czyli koniec i kropka ;-) Nie będziemy się płaczami po forach poniżać, o!
-
2010/06/07 22:33:30
Btw. wam też chodzi po głowie co Kubica może w tej Kanadzie w tym roku wywinąć? Przecież jak do tej pory to były rzeczy ekstremalne, więc co teraz?
-
Gość: Rafal, emy160.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/07 22:33:53
Jestem pewien, że przynajmniej raz usłyszymy w tym sezonie Mazurka Dąbrowskiego - kto wie, może już w niedzielę :) Wróżyć majstra w tym sezonie to dość ryzykowna opcja chociaż już nie raz widzieliśmy, że różne kwiatki się w F1 dzieją.
-
2010/06/07 22:34:08
sprzęgło? wyrzucić!
majstra? zmajstrować!
Kimmi we missed U! (ino nikt nie wyłoży takiej fury kasy jak ferka, tym bardziej nie zapewni zwycięskiej fury)
postulujemy! wyścigi co tydzień! (bo po 2 tygodniach ludziska p.... dostają)
renia - co tydzień nowy dyfuzor (albo chociaż dysza od suszarki), f, g i h-duct
hurra! koniec spekulacji kadrowych (no może po za Schumim, aaaaa może ktoś jeszcze zacznie walczyć o powrót Nicka (to ten z brodą i nausznikami, słuchający czy Michasia nie zaczyna boleć szyja))
więcej prztykań w RBR i McL (gdzie dwóch się bije..., a i będzie o czym gadać
więcej przekrętów (a co tam, będzie o czym spekulować)
-
2010/06/07 22:47:54
Też mi po głowie chodzi jakaś wygrana w tym sezonie. Kanada to będzie bardzo dobra okazja.
-
2010/06/07 22:59:15
Ja cudów nie oczekuję. Kolejny Hamilton robiący destruction derby w alei serwisowej to raczej nie spadnie z nieba. 3-5, podium w zasięgu, bez totalnego cyrku o zwycięstwie nie ma mowy.
-
2010/06/07 23:02:28
postulujemy! wyścigi co tydzień! (bo po 2 tygodniach ludziska p.... dostają)

A w sierpniu dają nam 4 tygodnie wolnego...czyż może być bardziej wymyślna torturrra?!
-
2010/06/07 23:06:08
@cyclops_pl

Powiem tak: patrząc wstecz na obecny sezon, totalny cyrk nie jest wykluczony.
-
2010/06/07 23:13:51
Jeśli chodzi o formę poszczególnych sezonach w Kanadzie to mam pewien pogląd na ten temat, ale nie chcę go w tym momencie uzewnętrzniać... pewne myśli trzeba uczesać, popytać na zapleczu o to i owo, ale z grubsza uważam, że weekend będzie upływał pod znakiem zażartej rywalizacji w której Robert nie będzie statystą.
-
2010/06/07 23:34:38
Powiem tak: niech wszyscy z przodka lekuchno "ucałują", to co w Montrealu jest do "ucałowania" /a Nasz wiadomo wylewny nie jest/ i będzie dobrze.
-
2010/06/07 23:41:03
ameryki północnej nie odkryję - trzeba wyszarpać 0,2-0,3 w Q. I będzie spokojny wyścig. Kub ma lepsze tempo wyścigowe od tych, którzy najczęściej są przed nim (z Merce czy Ferr)
-
2010/06/08 00:10:04
Jestem ciekaw na ile potwierdza sie informacje o układzie hamulcowym który zamontowali w Stambule, a pasuje bardziej pod charakterystykę toru w Montrealu.
-
2010/06/08 00:26:32
Każdy kawałek hamulca w Kanadzie się przyda. Zwłaszcza znając styl jazdy Roberta.
-
2010/06/08 00:37:29
Pasuje tj. wytrzymuje i możliwie łatwo da się kontrolować. Nie boję się o hamulce. Włożyli w ten aspekt sporo wysiłku jeszcze przed i w trakcie sezonu. Robert akurat nie oczekuje od hamulców specjalnie więcej niż inni. Kłopoty spotkać mogą tych, którzy nieumiejętnie je obsługują, np. wymuszając przedwczesne zwiększanie ciśnienia, zbyt długie dociskanie pedału czy nieoptymalne zmniejszanie ciśnienia w układzie (zbyt opieszałe).
-
Gość: Boris, 94-75-90-211.home.aster.pl
2010/06/08 01:03:57
A ja wrócę jeszcze do wyścigu w Turcji.
Nie bardzo rozumiem:
Z jednej strony tłumaczy się (i chyba sam R. Kubica tak mówił), że Renault było szybsze od Mercedesów, ale nie było szansy ich wyprzedzić. Domyślnym tłumaczeniem jest ogólna trudność z wyprzedzaniem wynikająca z zawirowań powietrza za poprzedzającym samochodem, etc.).
Z drugiej strony w tym samym wyścigu doszło do trzech (prawie) skutecznych wyprzedzeń pomiędzy samochodami tej samej stajni- a więc w przybliżeniu tak samo szybkich.
Pytanie, dlaczego R. Kubica nie podejmował prób wyprzedzenia (przynajmniej nie pokazano takich w relacji TV- raz zbliżył się do Rosberga na 0,3 s., ale nie mówiono żeby atakował):
- Bo tak na prawdę nie był szybszy?
- Bo myśli na tyle taktycznie, że zrezygnował z ryzyka kolizji na rzecz pewnych punktów?
- Bo nie wiem czegoś oczywistego?

B.
-
2010/06/08 01:18:35
jakich wyprzedzań, jakich stajni... mówisz o przypadkach w których Hamilton i Webber oszczędzali paliw i byli atakowani? Zawsze w tym samym miejscy, na koniec prostej, gdzie obroty i moc liczą się najmocniej? Tam gdzie Mercedes nie dał zmniejszyć dystansu do siebie Kubicy?

"-Bo nie wiem czegoś oczywistego"
Już wiesz.
-
2010/06/08 09:25:35
Na F1 Fanatic świetny filmik z Kanady ;-): www.youtube.com/watch?v=wec4Q-YQ0Ss&feature=player_embedded#at=76
-
2010/06/08 12:12:15
Krótkie ale interesujące: A breath of fresh air in F1 racing
-
2010/06/08 12:28:39
@sirkamill
Rozumiem, że odpowiadasz w formie pytającej, by podkreślić moją ignorancję? Cóż...
W istocie, przytoczyłeś okoliczności, których nie brałem pod uwagę, jednak nie wyjaśniają wszystkich wątpliwości: Po pierwsze Hamilton, kontrując Buttona, wyprzedzał w innym miejscu toru niż na końcu prostej. Po drugie, w parze Rosberg- Kubica ten pierwszy miał mieć koniec opon grubo przed połową dystansu. Powinno to mieć wpływ co najmniej na jazdę w zakrętach i tworzyć Kubicy szanse na zbliżenie się, a może i do ataku. Tymczasem, poza chwilowym skróceniem dystansu do 0,3s., szybko wzrósł on i utrzymywał się 0,8-1,1s.- co sugeruje, że K. nie próbował atakować lub nie mógł- ale niekoniecznie z przyczyn, które podałeś- w formie pytań retorycznych.
B.
-
Gość: niuniek, aaqj18.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/08 13:00:32
@boris_b

RF1, w przeciwieństwie do MGP, nie ma F-ductu. Akurat tam, gdzie można wyprzedzać - na końcu prostej - F-duct w MGP wydaje się niwelować przewagę RF1, jaką ten ostatni ma poza prostą (i już nie ma chyba znaczenia, czy to wolne i ciasne zakręty, czy też szybsze i luźniejsze).

Efekt był taki, że po kilku okrążeniach i kilku nieudanych próbach (nawet nie wyprzedzenia, tylko chociaż dojścia i zrównania) KUB doszedł według mnie do wniosku, że nie ma niestety praktycznie szans wyprzedzenia MGP. Dlatego "odpadł" na ok. 1 sek., żeby nie zniszczyć nadmiernie opon (jadąc blisko za poprzedzającym bolidem jest mniejszy docisk i opony się podślizgują, dużo szybciej się niszcząc) i myślał o ewentualnym ataku w końcówce (co faktycznie próbował robić).
-
2010/06/08 14:09:53
@niuniek
To rzeczywiście układa się w racjonalną całość.
Dzięki,
B.
-
Gość: vanbasten, abb102.ustug.net
2010/06/08 15:30:15
boris,

sir pewnie chcial ci przekazac iz wyprzedzenie but-ham i vet-web bylo efektem specyficznych okolicznosci i niewiele mialo wspolnego ze sciganiem... tu i tam team cos wyprzedzanym nakazal/zdezinformowal i stad ten handicap... w innym wypadku... czy gdyby ham i web mieli za plecami nie teammate'a... nie byloby tej specyfiki i nie byloby pewnie wyprzedzania... co tam sie przejmujesz jego stylem pisania... bierz co podane i olewaj reszte...

odnosnie rosberga... jemu nie skonczyly sie opony... on zlapal graining na poczatku drugiego stinta i stad jego tempo... potem zwyczajnie przez to przeszedl... poprzez dogrzanie opon i nazwijmy to bardziej zachowawcza jazde przy pokonywaniu zakretow... tyle ze tam sie nie da wyprzedzac...

aby wyprzedzic ciut lepsze tempo zwyczajnie nie wystarczy... szczegolnie przy braku bajera typu f-duct... mozna gosciowi usiasc na spojlerze i cisnac liczac ze tamten nie wytrzyma presji... ale to tylko przez kilka kolek... inaczej samemu lapie sie problem... zauwaz iz przy porownywalnym tempie odstepy miedzy autkami wynosza co najmniej sekunde... na tyle trzeba odpuscic aby zwyczajnie przejechac tych dziesiat kolek...

stad tak krytyczne staja sie kwalifikacje... sadze iz gdyby robert znalazl sie przed mgp to by im zwyczajnie odjechal... miejmy nadzieje iz slowo stanie sie cialem juz w ten weekend...

pzdr
-
2010/06/08 16:05:43
"jednak nie wyjaśniają wszystkich wątpliwości"

Przeciwnie, wyjaśniają wszystkie wątpliwości. Akcja na styku Hamilton/Button i Webber/Vettel wywołana została "sztucznie" ze względu na ograniczenie obrotów/zubożenie mieszanki=zmniejszenie mocy maksymalnej silnika=drastycznym zmniejszeniem prędkości na prostej przed zakrętem 12... co też zupełnie demoluje teorię, że wyprzedzanie się tam przez porównywalne samochody było możliwe... bo nie było, jeśli kierowca jadący z przodu czegoś nie spaprał.

-
2010/06/08 16:46:16
Jeśli jeszcze nie napotkaliście, to proszę:
URLwww.gpweek.com/archive.html
wydanie 82 strona 20-21

Pogłoski o możliwości wycofania się Renault /w sensie wyprzedaży udziałów do końca/
słyszeliśmy chyba jeszcze w zeszłym roku? Tyle rzeczy się nie potwierdziło, może to także.
Śmieszne zdanie, że Robert prowadził samochód, jakby go ukradł (sic). Noo...dobrze, że to nie strona niemiecka, bo zaraz bym to odebrała jako przytyk...hehe.
-
2010/06/08 17:04:18
Swoją drogą wkurza mnie brak walki na torze, bo trzeba oszczędzać gumy. JEDEN raz zespoły zaryzykowały jazdę na 3 komplety - zaczęła się walka na torze i ciśnięcie, coś się działo ale... w rozrachunku końcowym lepiej nie walczyć, oszczędzać gumy i dojechać na dwóch, prawie łysych kompletach. Efekt: korowód z kierowcami jadącymi w odległościach 1s, a jak zaczynają się zabawy w wyprzedzanie, wystarczy parę okrążeń tuż za przeciwnikiem i efekt w postaci problemów z oponami i odpadnięcie znów na 1-2s... Przepraszam, a gdzie walka? Bodajże Horner postulował obowiązkowe dwie zmiany opon, wydawało mi się to zamachem na wolność i kolejnym przepisowym wymuszaniem. Teraz obowiązku nie ma ale.. spróbuj pojechać na dwie wymiany, gdy reszta jedzie na jedną...
-
2010/06/08 17:25:51
Nigdzie nie "oczekuje się", że Renault porzuci F1 i odsprzeda zespół w 100% likwidując tym samym jakikolwiek wsparcie i współudział w finansowaniu. Może pan dziennikarz tego oczekuje tak jak zapewne oczekiwał, że ekipa w tym roku zamykać będzie stawkę... typowy mądrala. Zwykłe pierdoły. Wszystko to jest dość wygodnym dla stron układem biznesowym. Renault ma ekipę z marketingowego punktu widzenia (kto by tam się przejmował, że mają 20% albo, że Mercedes w Mercedesie GP ma z 40) a jednocześnie łożą na niego dużo mniej niż zwykle łoży fabryka na fabryczną ekipę, choć Renault akurat nigdy specjalnie się na ten cel nie musiało wykosztowywać jak np. Japończycy. Inna sprawa- Genii, Mandrove i Obaid to nie frajerzy i Francuzom nie odpuszczą bo to załamałoby opłacalność projektu. To długoterminowe przedsięwzięcie dla stron.
-
2010/06/08 18:30:05
@madly
Tegoroczne Bridgestony są po prostu wyjątkowo trwałe. Pamiętacie Australię w zeszłym roku i przejazdy na miękkich? Kończyły się po paru okrążeniach. W następnych wyścigach był podobny trend. To chyba wtedy Alonso powiedział, że na tych oponach kierowcy wychodzą na idiotów.
W przyszłym roku nie musi być 2 postojów, wystarczy, że FIA zamówi u producenta odpowiednią specyfikację . Kolejka do pitstopu może się formować co parę okrążeń i znowu przypadek będzie rządził, kto utknie w korku, a kto nie...
-
2010/06/08 18:41:02
Oczywiście przesadziłam z ostatnim zdaniem, ilość kompletów nie będzie przecież większa.
-
Gość: vanbasten, abb102.ustug.net
2010/06/08 18:42:50
ja powiem w ten sposob... w obecnej sytuacji zdziwilbym sie gdyby renault odsprzedalo resztke udzialow i zamknelo drzwi... zwyczjnie korzysci ktore osiaga sa niewspolmiernie niskie do poniesionych nakladow... to zwykle ocenia sie na tle konkurencji...

pzdr
-
Gość: , chello087206144126.chello.pl
2010/06/08 19:16:12
@chobot - zespoły już ustaliły specyfikację przyszłorocznych opon, z tego, co pamiętam z publikacji bardzo podobną do tegorocznej. Wolą projektować nowe bolidy pod znaną ch-kę. Zmian wielkich więc nie spodziewam się...
-
2010/06/08 20:17:43
Zespoły oparły projekty na tegorocznych oponach bo innych danych nie mają. Charakterystyka opon pozostaje kwestią otwartą. Wszystko sprowadza się do tego aby był to ten czarny kawałek gumy, który spełni standardy F1.. szeroko pojęte.... ale jak to zrobi to już niewiadoma. Przykład Michelin-Brodgestone pokazuje, że zrobić może to na różne sposoby.
-
Gość: Rafal, aank14.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/08 20:38:57
Widzieliście jaki fajny team startuje w Le Mans 24h?

Nigel Mansell
Leo Mansell
Greg Mansell

:)
-
2010/06/08 21:28:57
Jak już mowa oponach, to ostatnia wypowiedź Todta jest wyraźnie zaczepką w stosunku do FOTA... "Gadajcie sobie, co chcecie, decyduje o tym i tak FIA i Bernie, decyzja za kilka tygodni"... Demonstracja siły....

Na Kanadę McL ma nowe przednie skrzydło (to z Turcji podobno się nie sprawdziło) i drobne zmiany w dyfuzorze, tylnym skrzydle... Szacun... Zestawcie do z Ferrari... Nie dziwię się skrzywionej minie Alonso.
-
2010/06/08 21:58:32
-
2010/06/08 22:23:08
@chobot73

Oj tam! Dobry deszczyk nie jest zły ;-)
-
2010/06/08 22:32:14
Velvet - ale na trasach, gdzie takie R30 wypada słabo, zaś jazda o milimetry od betonowego muru nie daje kilka dziesiątych sekundy, niż jazda o pół metra od tej "bandy". No chyba, że liczysz, że Lotus załapie się na jakieś punkty ;-)
-
Gość: niuniek, aaqj18.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/08 22:35:23
W Kanadzie mamy długie proste i ciasne zakręty - wydaje się, że to idealny tor dla MCM. Czy MCM będzie nareszcie naprawdę konkurencyjny dla RBR, który nie wykorzysta przecież swojej głównej przewagi - docisku aero w szybkich zakrętach, których właściwie nie ma?

Czy RF1 będzie w Kanadzie aż (i równocześnie tylko) trzecie wśród konstruktorów? Wyprzedzenie przez RF1 obu MGP i FER będzie dla mnie jednak nadal niespodzianką; dodatkowe wyprzedzenie obu MCM lub obu RBR (kto według Was będzie słabszy?) będzie już mega sensacją.

A jak Wasze typy na Kanadę wśród konstruktorów?
-
2010/06/08 22:43:08
Ludzie, ależ wy czarnowidztwo uprawiacie eh ;-P Dlaczego akurat deszcz ma cokolwiek zrujnować? Przecież wcale nie musi. Równie dobrze może się spaprać suchy wyścig.
A co do konstruktorów to się nie wypowiadam, bo czytanie dyskusji w tym temacie na niektórych forach przepaliło mi kabelki w mózgu. Ludzie są w stanie udowodnić dowolną bzdurę.
-
2010/06/08 22:45:59
W Kanadzie nie ma nic idealnego dla McLarena. Turcja to esencja dla ich pakietu. Kanada jest inna. Nie ma tutaj żadnych długich prostych- jest jedna średnia prosta i reszta króciutkich posiekana wolnymi zakrętami, szykanami i nawrotem co nie odpowiada MP4-24. Fduct bedzie tutaj zmarginalizowany.

Slade potwierdził, że przy obecnych przepisach aerodynamicznych, tak jak i ongiś płat tylnego skrzydła ustawiony będzie pod bardzo łagodnym kątem, przypominającym ten spotykany na Monzie.
[img]img97.imageshack.us/img97/1484/fwings.png[/img]
Jest to główny element marginalizujący rolę Fductu w Kanadzie. Przy tak łagodnym profilu, niezwykle trudno się temu systemowi " wykazać"- mniejsze są zawirowania za skrzydłem, nieporównywalnie mniejsze jest podciśnienie, mniejsza jest również skuteczność rzeczonego urządzenia. Między bajki można włożyć teorie, że McLaren podbije Kanadę z radykalnie ustawionym skrzydłem, bo Fduct zrobi dobrą robotę i opór takiej konfiguracji będzie równy oporowi generowanemu przez 'specjalne' (w praktyce- patrz wyżej) bardzo łagodne profile stosowane przez konkurencję. Może się to i ładnie nazywać "wygaszaczem" skrzydła, ale nie powoduje jego dematerializacji pod kątem fizycznych właściwości. ten płat nadal tam jest, robi opór ale mniejszy- nie o naście, dziesiątki procent- to jakieś promile, procenty. Poza tym, zwiększenie docisku na tyle spowoduje również zaburzenie balansu aerodynamicznego przez łagodne ustawienie przedniego skrzydła, którego nie da się przecież wygasić.

Jest jeszcze jedna sprawa. Kanada jest generalnie specyficzna- tor określany jest jako 'szybki', ale najszybszy jest zdecydowanie w percepcji zawodników przez wąski pas zasyfionego asfaltu, bliskość band i mniej niż zwykle stabilny samochód. W rzeczywistości średnia prędkość okrążenia na poziomie niespecjalnie imponujących 200 km/h- dzięki bogactwu wolnych zakrętów, braku długich prostych i generalnie niezbyt długiej pętli samego toru- to kolejny cios w Fduct. Bolidy jadą tuta relatywnie niewiele czasu z prędkościami powyżej 200 km/h a właśnie wtedy dobrą robotę zaczyna robić wygaszacz... przy normalnym profilu skrzydła (na obrazku- Turcja). Przy profilu a'la Monza granica ta przesuwa się jeszcze wyżej.
-
2010/06/09 09:50:15
@velvet - deszcz - chodzi o prawdopodobieństwo - sorry, ale wpadnięcie w kałużę, poślizg na strumyku i zakończenie wyścigu jest wielokrotnie większe, niż tzw. ślepy los i przypadki na torze suchym. Patrz Silverstone 2008 i Kubica jadący po 2-gie lub 1-sze miejsce, który w pewnym momencie zaliczył kałużę i... koniec.

@all
Odnośnie Kandy - czy przypadkiem nie zrobi się podobna sytuacja, jak w Monaco, gdzie odległości czasowe między teamami mocno się skurczyły? Umiejętności kierowcy zaczęły wówczas odgrywać większą rolę.

Ciekaw jestem, jak będzie wyglądało tylne skrzydło R30 w wersji low DF, high speed. Czy nadal będzie ogon wieloryba?
-
2010/06/09 11:27:20
@madly

Deszcz, kałuża i strumyki na torze występują z takim samym prawdopodobieństwem jak świstak, kawałki bolidów na torze, kraksa na pierwszym zakręcie, wypadek w pit lane, eksplozja hamulców, pęknięcie opony, popsuty silnik, mechanik gapa itd. Po prostu jest deszcz, nic czego kierowcy by nie znali. Może zdarzyć się wszystko, może nie zdarzyć się nic.
-
2010/06/09 11:45:31
@madly
Silverstone 2008 i Kubica jadący po 2-gie lub 1-sze miejsce
hehe...lubię Twój optymizm ;) Najwyżej 3 i to zanim sknocili mu pitstop; pamiętaj, że startował z 10-tego pola.

Jak Kubicę widzą media w Montrealu. Miłe.
URLwww.montrealgazette.com/sports/Kubica+renews+love+affair/3129252/story.html
-
2010/06/09 11:50:02
@velvet - oj nie upieraj się, jak nie wierzysz, to sprawdź, ilu kierowców średnio dojeżdża w 10 deszczowych wyścigach, a ilu w suchych. O zawirowaniach w tabeli nie wspomnę :-).
-
2010/06/09 12:31:47
@madly

W 2008 w GP Kanady do mety dojechało 13 z 20 kierowców. Wyścig był suchy jak pieprz. W 2008 na Monzie do mety dojechało 19 z 20 kierowców. Lało. Żeby nie było, że dwa różne tory: GP Belgii w 2008 padało - 2 kierowców nie dojechało do mety, 2009 sucho - 6 nie ukończyło wyścigu. Nic nie jest takie oczywiste, jak się wydaje.
-
2010/06/09 13:47:54
No i po sezonie ogórkowym. Ferrari przedłużyło kontrakt z Massą. Ale tak naprawdę to who cares?
-
2010/06/09 14:42:13
No i bardzo dobrze, skończą się wreszcie PRowskie peany kierownictwa RF1 na temat Roberta ;-) Już mi ta słodycz bokiem wychodziła.

@velvet - deszcz - znalazłeś wyjątki od reguły, brawo! Na potwierdzenie mojej tezy znalazł bym kilka bardziej spektakularnych przykładów tylko... po co? Przecież utwardzonych w boju opinii nie zmienimy tak łatwo ;-)
-
2010/06/09 14:59:04
@madly

Well mnie się przynajmniej chciało poszukać a ty mi rzucasz "gdyby mi się chciało to bym znalazł" - to ma być argument? ;-P
-
2010/06/09 15:11:45
"Latem tego roku spełni się jedno z marzeń Roberta Kubicy. Podczas imprezy N-Gine Renault F1 Team Show, która odbędzie się na Torze Poznań, jedyny Polak w królewskiej serii wyścigowej poprowadzi bolid F1 na polskiej ziemi"

I w tym momencie jako poznaniak robię pod siebie z radości. o.
-
2010/06/09 15:31:59
@velvet - ciiiii ja teraz pracuję, w dodatku dla siebie, a nie na cudzym ;-) a co lenia w skwarze przedburzowym nie można mieć? przyznasz, że to już jest argument :P

-
2010/06/09 16:33:54
Czy Robert przyćmi Mundial?-dla wielu naszych rodaków zapewne tak-dla mnie nie-z jednego istotnego powodu. Mundial to impreza raz na cztery lata. To wielkie święto wielkiej piłki-z tego powodu NA SZCZĘŚCIE-naszej reprezentacji tam nie ma-gdyż ostatnie tego typu wydarzenia ZAWSZE "psuła mi w odbiorze" właśnie Polska Reprezentacja Piłki Podwórkowej. Zatem impreza odbywająca się co 4 lata niczym IO z mojego punktu widzenia jest bardziej interesująca niż kolejny wyścig F1.
W RB i Ferrari kontrakty podpisane-I BARDZO DOBRZE-wreszcie skończą się te bezproduktywne dywagacje na temat transferu Polaka,gdyż w takim układzie Robert ZOSTAJE w Renault i chyba dla większości z nas jest to niemalże pewnik.
Jak będzie w Kanadzie? Mam nadzieję, że Robert pokusi się o pudło.
-
2010/06/09 16:59:33
A w następnym tygodniu po Kanadzie można jednym okiem łypać na Mundial, a drugim na Kubicę w rajdówce.
-
Gość: leo_, aarx123.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/09 18:26:54
Sirkamill ładnie wytłumaczył, dlaczego F-duct McLarena nie będzie dawał zbytnich korzyści w Kanadzie. Jestem tego samego zdania, o czym też już poprzednio pisałem.
Reklama na blogach - Blogvertising.pl