Wpisy z tagiem: testy

wtorek, 02 marca 2010

... o którym dużo mniej wiemy, niż wiemy, a który ma wywołać aferę wokół Renault - małe summa summarum testów przedsezonowych z zabawą na koniec.
A co! Te ostatnie 10 dni musi jakoś zlecieć, bolidy schowały się w tunelach aero i aż do pi razy oko 10 marca gdy przyjadą w kontenerach do Bahrajnu ich nie zobaczymy.
Ale co do jednego chyba się zgodzimy...?

Cztery akty przedsezonowych testów Formuły 1 dają, choć wciąż mgliste, pojęcie kto będzie faworytem mistrzostw świata. Jednak nie ma wśród tej elity Roberta Kubicy i jego Renault.

Robert Kubica, Renault

Ostrożność nie zaszkodzi, gdy zechcemy wyciągać wnioski z testów F1. Niemniej kłamcą jest ten, kto każdy rezultat wyciśnięty na torze neguje i sprowadza do banalnego „nie da się porównać”. Przed sezonem 2009 właśnie na etapie przygotowań bolidu eksplodowała siła Brawn GP, później udowodniona mistrzostwem świata i siedmioma triumfami w wyścigach Grand Prix.
Podobnie teraz, po testach w Walencji, Jerez i Barcelonie, wiemy, że Ferrari jest szybkie. Bardzo szybkie. Fernando Alonso wali wprost: - To cudowna maszyna. Do wygrywania.  Hiszpan obok Felipe Massy wyrasta na głównego kandydata do tytułu. Ale Brazylijczyk już euforię lekko gasi, sympatycznie twierdząc: - Nie jesteśmy jeszcze najlepsi.

Konkurentów nie wskazuje. Kto jeszcze jest mocny? Jenson Button i Lewis Hamilton z McLarena, którym najpewniej nie grozi katastrofa z początku 2009 r., kiedy ich bolid nie nadawał się nawet do koszenia trawy.

Wielką czwórkę dopełniają Red Bull z Sebastianem Vettelem (wieści o kłopotach z przygotowaniem bolidu moim zdaniem przedwczesne) i Mercedes, choć - tu niespodzianka - Ross Brawn z Michaelem Schumacherem nie liczą na zwycięstwa od początku i akurat ich słowa brzmią szczerze.  - Będzie o nie trudno - przyznaje siedmiokrotny mistrz świata. A więc...:

1. Ferrari
2. McLaren
3. Red Bull
4. Mercedes

Gdzie w tym cyrku jest Renault? Ich sytuacja jest jak pogoda nad torem w Jerez - trochę słońca, trochę deszczu. Kubica tryskał niedawno optymizmem: - Mówię, że coś trzeba zmienić i następnego dnia jest zrobione. [W BMW Sauber - dopis. Raj] byłem do tego nieprzyzwyczajony.
Dziś jest mam wrażenie dużo ostrożniejszy w formułowaniu celów. Pod koniec testów Renault cierpiało z powodu awarii zawieszenia i wadliwej skrzyni biegów. Obszernie poruszany jest spór o ustawienie hamulców, które są "pozostałością" po stylu Alonso. To może drobiazgi (ekstremalny dyfuzor będzie tak dobry, że hamulce Kubicy nie będą potrzebne? :-)), ale lekko zaburzyły rytm testów. Ale nawet, gdyby było wszystko do końca ok, to...

Ani razu podczas 15 dni jazd nie pokazali, że potrafią był najszybsi (obok Renault tylko Force India i outsiderzy z Lotusa i Virgin nie mogą pochwalić najlepszym czasem dnia).

Z drugiej strony w niedzielę Kubica przejechał symulację całego wyścigu, aż kilkadziesiąt okrążeń. Takie długie dystansie zaowocowały przygotowaniem nowego projektu aero, którego wielkim projektem ma być unikalny, nazywany przez Francuzów ekstremalnym, dyfuzor.
Renault ma nim zachwycić już 12-14 marca w Bahrajnie podczas pierwszego GP. Zobaczymy. Cel to pierwsza szóstka. Realny?

5. Williams
6. Renault
7. Sauber
8. Toro Rosso
9. Force India
10. Virgin
11. Lotus

PS: Ojca Raj - szybkie postępy na innym, choć skojarzonym z wyścigiem, polu.

niedziela, 28 lutego 2010

Zakończyły się testy przed sezonem 2010. Za dwa tygodnie - tak, już za dwa tygodnie! - pierwszy wyścig o Grand Prix Bahrajnu. Kubica postanowił akurat teraz stonować rosnącą euforię kibiców Polaka i Renault. Powiedział: - Bądźmy realistami, nie jedziemy do Bahrajnu po podium.

Ocena Fernando Alonso, poruszona w powyższym wywiadzie, jest oczywiście krzywdząca. Renault nie jest outsiderem moim zdaniem, za takich na razie można uznawać opóźnione w pracy nad samochodami Lotusa i Virgin. Niemniej Kubica pytany o szanse, konkurencyjność, szybkość, prace nad maszyną, bardzo często odpowiada "nie wiem".

Kryguje się? Czy taki wywiad powinien zasiać niepokój? Gdzie się ulotnił uśmiechnięty i zadowolony z pracy w zespole Kubica?

Nigdzie się nie ulotnił, bo satysfakcjonująca praca nad autem to jedno, wprowadzane do konstrukcji poprawki to drugie, ich działanie to trzecie, a to czy wszystko zadziała i da się dzięki temu wyprzedzić konkurentów to zupełnie inne czwarte.

Bo słowa Kubicy nie są żadną ściemą w mojej ocenie. To po prostu chłodna aż do bólu ocena sytuacji. Renault nie jest najszybszym bolidem w stawce, choć potrafiło (drugi dzień w Walencji, czwarty w Jerez za pierwszym razem i drugi i czwarty dzień w Jerez za drugim razem) zrobić bardzo szybkie kółko. W różnych sytuacjach, także pogodowych, dni testowe "wygrywali" kierowcy Ferrari (3 razy tylko w Walencji), Red Bulla i McLarena (po 3 razy), Mercedesa (2 razy Rosberg), Williamsa (2 razy), Saubera i Toro Rosso (po razie). Nie "wygrywali" ci z Virgin, Lotusa, Force India i Renault.

Nie jest też Renault - co okazało się w czasie dwóch ostatnich dni na torze pod Barceloną - bezawaryjny. Inni jeżdżą szybciej, inni jeździli dłużej, inni są faworytami. Po ostatnich osiągnięciach na pewno Ferrari, także McLaren, plotki o kłopotach Red Bulla też się wydają przesadzone. I jeszcze Mercedes. Renault będzie przynajmniej w pierwszych wyścigach sezonu zapewne rywalizowaś z Williamsem, Sauberem, czy Toro Rosso.

To co cieszy to ciągła harówa Renault nad ustawieniami, ogromny nacisk na prace przy aerodynamice, nad dociskiem i ogumieniem, symulacje testowe długich odcinków, w tym całego wyścigu ostatniego dnia testów mimo awarii skrzyni biegów. Kubica nie jest jeszcze gotowy na wygrywanie w Renault, ale stajnia wie, którą drogą jechać do celu. I dlatego nie ma co się bać "outsidera".

PS. Ojca Raj - hej ho do żłoba by się szło...

poniedziałek, 15 lutego 2010

Jak niżej - krótkie, zapewne niewyczerpujące tematu, lekkie w formie (mam nadzieję), nie odkrywające Ameryki, ale wiejące optymizmem podsumowanie czterodniowych testów w Jerez.

PS: Tu też niezwykłe wiraże nakręcone na wideo.

czwartek, 11 lutego 2010

Na tor w Jerez wyjechał dziś Robert Kubica, a nie Witalij Pietrow. Niektórzy wywęszyli konflikt. Że niby miał jeździć Rosjanin, ale Renault wystawiło Polaka w ostatniej chwili. Dlaczego? Według teorii spiskowych aby ukarać Witalija za niedotrzymanie słowa o pieniądzach - miałeś donieść 15 mln euro, nie doniosłeś, nie ma zapewnienia doniesienia, to nie jeździsz.

Prawda jest taka - albo mniej definitywnie - wierzę, że prawda jest banalnie logiczna. W czwartek w Jerez miało przestać lać. Prognozy mówiły, że to może być jedyny dzień z zaplanowanych czterech, kiedy będzie w miarę sucho. Wydaje się, że w tej sytuacji Renault postanowiło wystawić na tor Kubicę, jako bardziej doświadczonego i potrafiącego w przewidywalnych warunkach zebrać kupę dających się zanalizować i porównywać wyników. Nie jest też prawdą, że Witalij Pietrow został odsunięty - według wielu serwisów, które są obecne na torze testowym w Jerez nie było postanowione kto i kiedy jeździ. Kierowcami Renault może żonglować, równie dobrze jutro możemy zobaczyć Tunga (choć byłoby to ryzykowne, bo czasu coraz mniej i dni testowych także).

Kobayashi

Zatem Kubica przejechał ponad sto okrążeń i choć sucho, tak jak prognoza wyrokowała, nie było, to jednak Polak potrafił (opieram się na doniesieniach z zewsząd) przejechać długie odcinki. Nie skusił się jak inni kiedy wyszło na chwilę słońce i nie założył slicków, najszybsi tego dnia kręcili dobre czasy właśnie na tym ogumieniu. Kubica pozostał na twardszej mieszance. Przegrał z Buttone, Alonso i Schumacherem, także z mistrzem testów ad 2008 na starym Toro Rosso Buemim i Kobayashim, którego Sauber albo stosuje scenariusz "byle szybciej, sponsorzy, widzicie?", albo jest naporawde konstrukcją znienacka ponadprzeciętną.

Dobrze dla Kubicy, że cel udało się zrealizować - tak sądzę. Worek danych jest. Od zużycia opon, po oszczędność paliwa. Sam Polak mówi: Zrobiliśmy dziś duży postęp. Dlatego jeździł Kubica, nie Pietrow, choć trochę w ten sposób minimalizując zagrożenie niepotrzebnych peturbacji w sesji testowej, jak brutalnie by to nie zabrzmiało.

PS. O reklamodawcach rzekomych z polski. Anglojęzyczny serwis polskiego radia "the news" podaje, co zamieszczam:

The oil company Orlen, communication giant TP, insurance company PZU, PKO BP bank or Kulczyk Holding, which could afford spending several million euro a season to support Renault F1 team, publicly claim they have not yet received an offer from Lopez.

To wiele wyjaśnia - raczej zatem drobnica jeśli z Polski. Cieszy zatem przyciągnięcie ponowne potentata systemów informatycznych i komunikacji - Processia Solutions.

PS2: Ojca Raj i zbliżaniu się.

19:05, bartosz.raj , F1
Link Komentarze (16) »
poniedziałek, 08 lutego 2010

Tekst, który wypełnia ten wpis znalazłem na nanopress (blog) via google search, ale wcześniej był chyba na crash.net - gdzie odsyła. Niemniej miło takie rzeczy poczytać, tym bardziej, że obok prawd powszechnie znanych (Ferrari weszło w sezon przygotowawczy z przytupem) jest też kilka słów o Kubicy.

Tak, nie ma wątpliwości, że Ferrari zaczęło dobrze. Na Ricardo Tormo trzy razy Massa i Alonso mieli najlepszy czas. Ale to dopiero początek drogi do pierwszego startu 14 marca w Bahrajnie. Tym bardziej, że inni kierowcy mogli im testami dać do zrozumienia, że szykuje się sezon ostrej rywalizacji. Wśród nich Kubica.

Argumenty? Czasy i samochód. Kubica na nowym R30 miał ósmy czas dnia (najsłabszy) 1 lutego i już czwarty 2 lutego. Autorzy policzyli (co trudne nie było), że Kubica w drugim dniu testów wykręcił w sumie szósty najlepszy czas na Ricardo Tormo, za Ferrari, Sauberem (Kobayashi, de la Rosa) i Hamiltonem w McLarenie. A bolid Renault? Już nie jest pośmiewiskiem - to nawiązanie do tego, że ekipa z Enstone wykorzystała wiele podobnych, a wszak niekonkurencyjnych rozwiązan z R29, bo jest po prostu szybki. Do tego - dla polskich kibiców to wręcz wiekopomne wydarzenie - nader rozmowny Kubica chwali niezawodność auta i wierzy, że w krótkim czasie uda się odrobić dystans do czołówki (czytaj chyba Ferrari).

Czekają nas teraz testy w Jerez (10-13 i 17-20 lutego), oraz na Circuit de Catalunya (25-28 lutego). Tu stoi jak wół, że Kubica wysłał Ferrari ostrzeżenie. Nie potrafię zaprzeczyć, choć dystans do Ferrari, które ewidentnie pracuje nad maszyną na sezon 2010 już od bardzo dawna, poświęcając temu celowi finisz 2009, wydaje mi się nie do nadrobienia w czasie krótszym niż pół sezonu.

PS. Ja p.... jaka piękna noc.

środa, 03 lutego 2010

Coraz więcej optymizmu wylewa się zewsząd po dwóch pierwszych dniach testów na torze Ricardo Tormo. Po pierwszym, kiedy Renault zaprezentowało zmieniony, choć jeszcze nie całkowicie nowy, bolid a Robert Kubica miał najgorszy czas tracąc 2.5 sekundy do Felipe Massy, można było zgadywać, że jako jedyny jeździł cieżkim bolidem i nie tracił czasu na szybkie kółka na oparach. Zgadywać, choć on sam przyznawał, że tak ciężkim jeszcze nie kierował.

Ale tak naprawdę dopiero drugi dzień pokazał jaką potencjalną siłę może mieć Renault. Choć to dla mnie wciąż wróżenie z fusów, to jednak poprawa czasu do 1:12:426 (przy 1:15:00 dzień wcześniej) zrobiła wrażenie, bo tym razem Renault (i Kubica) postanowiło się ewidentnie porównać z resztą stawki. To było już tylko 0,5 sekundy wolniej od Massy w F10, a paliwo wypalone do dna - bo nie za bardzo wierzę w zapewnienia Renault, że sprawdzało pracę  czujników przy zatrzymaniu silnika. Albo paliwo, albo jakaś mała awaria.

Ale to co napawa największym optymizmem to chyba opony. Rzeczywiście - jak zacytowaliście w komentarzach - Kubica chyba jeździł gro czasu na twardszej mieszance, inni najlepsze czasy robili na miękkiej. Sezon wstecz założenie miękkich zawsze dawało przewagę. Dlatego czas Kubicy jest tym bardziej jest wart odnotowania.

Druga istotna rzecz - seria okrążeń i ich liczba. Blisko 120 kółek podczas jednego dnia testowego w tym ok. 50 "okrążeniowy" dystans zrobiony na raz oznacza jedno - Renault testowało wytrzymałość, niezawodność, zbierało informacje o zużyciu paliwa i zużyciu opon podczas symulacji wyścigowej, a nie ścigało się na czas - czyli zaczęli z zatankowanym prawdopodobnie ponad 250 litrami paliwa bolidem, ciężkim jak nigdy dotąd. Dlatego przez większą część sesji testowej Kubica był najwolniejszy, ale za to kółko w kółko utrzymywał równe tempo.

To dobre wiadomości. Jeszcze lepsze są takie, że bolid się zmieni i to znacznie, więc - zakładam - na lepsze. Boki, podłoga, skrzydła - czyli pakiet aero niemal w całości.
Za wcześnie (i to sporo) aby wieszczyć Renault i Kubicy sukcesy, ale to odpowiednia chwila, żeby wreszcie odetchnąć. Praca stajni, zespołu i kierowców idzie pełną parą, bez zakłóceń. To przy jedynie 15 dniach testowych przed GP Bahrajnu cholernie ważne.

Tak, jestem zaskoczony, że tak gładko (na to wygląda) Renault przeszło z etapu zmian właścicielskich i walki o przetrwanie do ostrej rywalizacji o sportowe laury.

Fanfary jednak na razie skrywam, a przypatruję się Witalijowi Pietrowowi w jego pierwszym dniu na torze F1. Gdy to pisze ma najsłabszy czas, gorszy od trzech mistrzów - Alonso, Schumachera, Buttona. Ciekawe, czy i dziś Renault zrobi na koniec manewr z "oparami", bo na razie jest kopia z dnia pierwszego - Ferrari o 2,5 sekundy szybsze od Renault.

PS: Ojca Raj - Nerwica i podkówka.

wtorek, 02 lutego 2010

Chwilowo na torze Ricardo Tormo nic poza ciężką pracą się nie dzieje. Kubica ma szósty czas dnia, najszybszy jest Massa. Dlatego jako przerwnik zdjęcia obrazujące rzecz, która rozpala emocje nie słabiej niz bolid, czy pierwsze testy :-)

Wczoraj Kubica ubierał się tak:

A dziś - tak:

Kolorystycznie czarny ładniejszy, ale to po prostu kask BEZ malowania. Polak testuje nie tylko bolid, ale też nowe nakrycie głowy, jeśli się nie mylę - Bella zamiast Arai. Potem zapewnie kask weźmie w swoje ręce Paweł Fórmaniak, o którym tekst wkleiłem na bloga przy okazji malowań pożegnalnych na cześć BMW. O tutaj znajdziecie.

Co do Pietrowa. Nie wierzę, że Renault go wzięło bez pieniędzy. Pytanie, dlaczego jeszcze jego sponsorzy nie chcą być utożsamiani z Renault. I to jest niepokojące.

PS: Sieknęliśmy i już jest dużo lepiej.

15:38, bartosz.raj , F1
Link Komentarze (38) »
poniedziałek, 01 lutego 2010

Koniec sezonu plotek, czas na ostrą jazdę! Robert Kubica testował nowy bolid Renault R30 na torze pod Walencją. Z tym "nowym" to może lekka przesada, lekkie nadużycie. Zmienionym - na pewno. I nadal będzie on zmieniany. Już we wtorek.

Wyniki: Kubica zaliczył najgorszy czas dnia, przejeżdżając 69 okrążeń. Najszybciej tor Ricardo Tormo pokonał powracający do ścigania po wypadku w Felipe Massa (102 okrążenia). Miał czas lepszy od Polaka o prawie 2,5 sekundy.
W Hiszpanii pokazał się też po ponad trzyletniej przerwie Michael Schumacher. Zwlekał z wyjazdem aż do popołudnia, ale gdy już się pojawił - skupił uwagę wszystkich. Jego srebrzysty Mercedes miał trzeci rezultat, lepszy niż prowadzony przez Nico Rosberga, to chyba jedyna porównywalna rzecz.
W sumie pod Walencją zobaczyliśmy siedem stajni i ośmiu kierowców - także z Williamsa, Saubera, Toro Rosso i McLarena.

test F1 ricardo tormo

We wtorek Kubica znów będzie testował Renault, w środę zastąpi go nowy kierowca zespołu Rosjanin Witalij Pietrow.

Czy najsłabszym czasem Kubicy pierwszego dnia trzeba się przejmować? Nie.w wywiadzie, który we wtorek będziecie mogli przeczytać w całości w „Gazecie Wyborczej”: - Zwiększyły się baki, a więc i pole manewru jeśli chodzi o wypełnianie ich paliwem. Teraz niektórzy będą testować ze 150 kg w baku, a inni z 10 kg - różnice w czasach będą wynosić całe sekundy - mówi Polak. Tłumaczy to między innymi sam kierowca

Co prawda wydawało mi się, że pod koniec dnia testowego kierowcy dostaną maszyny wypełnione jeno oparami, żeby PR-owo wykręcić lepszy czas, ale może się mylę. Może Renault nie.
Wszystko zweryfikuje tak naprawdę dopiero Grand Prix Bahrajnu, pierwszy start F1 już 14 marca, może lekkie rozjaśnienie przyjdzie pod koniec lutego po serii testów i zmian.

Dlatego bardziej niż wyniki testów intryguje (tak, wciąż!) wygląd nowego bolidu. Samochód pomalowany w żółto-czarne barwy przypomina pszczołę (zwłaszcza pasiasta tzw. „płetwa rekina” umieszczona za kokpitem w tylnej części bolidu), ale to co chyba dziś intryguje najbardziej to czerwone elementy bolidu - czyli skrzydła, tylne wygięte w bardzo efektowny kształt przypominający z kolei płetwę wieloryba.
Intryguje, bo wybuchła dyskusja, czy Renault na niedzielnej prezentacji pokazało nowy bolid R30, czy stary R29 pomalowany tylko w nowe barwy? A moze tylko fragmenty nowego? Tajemnicę pogłębia fakt, że na niektórych zdjęciach maszyny jej tylna część zasłonięta jest dyktą, skrywając byc może dyfuzor, na innych dość wyraźnie widać, że cały przód - nos i skrzydło - to kopia starego modelu.

Ogólna myśl jest taka: albo bolid zmienił się bardzo niewiele, albo Renault nie chce pokazać konkurencji tego, co wymyśliło.

Dla zdrowia psychicznego przyjmę, że to drugie jest prawdą, bo samochód Kubicy z poniedziałkowych testów nie tylko różnił się od tego pokazanego dzień wcześniej na prezentacji, ale był też inny niż bolid wyjeżdżający na tor we wtorek. Nowe wcielenie dostanie nową podłogę, zmienią się też skrzydła - o tych szczegółach napisał z Walencji Łukasz Cegliński.

renault r30

renault r30

Sam Kubica pozostaje wielkim optymistą. Na pytanie w tym samym wywiadzie „Gazety Wyborczej” (cytuję z pamięci) o szanse na zwycięstwa i o faworytów odparł prowokacyjnie: - A wy już wiecie kto jest faworytem? McLaren? Mercedes? Ferrari? A dlaczego nie powiedzieć, że my też? Wszystko jest jeszcze do odkrycia.

PS1: A mi się kask Kubicy podoba!

PS2: Ojca Raj - Sieknęliśmy Tradycję.